Z wizytą u Wlada Tepesa
Polacy stają się rozpoznawani za granicą nie tylko jako siła robocza. Coraz częściej – zamiast do pracy – wyjeżdżamy z naszego kraju po to, by odpocząć. W ostatnich latach prześcigamy się w wymyślaniu coraz to dziwniejszych miejsc naszego wypoczynku. Wiele atrakcyjnych pod względem turystycznym miejsc, stało się dla nas zbyt zwykłymi. Szukamy czegoś, co zagwarantuje nam prawdziwe emocje. Początkowo ruszaliśmy na wakacyjny wypoczynek na zachód. Dziś coraz częściej zwracamy się w przeciwnym kierunku. Z zachwytem odkrywamy uroki kultury narodowej naszych sąsiadów zza wschodniej granicy – tych bliższych i dalszych. Niedocenianą krainą o ogromnym potencjale w dziedzinie rozwoju turystyki jest Rumunia. To kraj, w którym pokutują wieloletnie zaniedbania. Uroda jego przyrody i krajobrazów, tak jeszcze dziewicza i nie tknięta ludzką ręką, zachwyca i zapada w pamięć na bardzo długo. Tragiczna historia rumuńskiego narodu jest bardzo ciekawa, nie tylko za sprawą słynnego Wlada Palownika. Ten okrutny władca wciąż żyje w rumuńskich legendach. Przemierzając bezkresy tego kraju, co jakiś czas można natknąć się też na zamczysko, które rzekomo należało do krwawego pana z Wołoszczyzny. Te zamki, choć wzbudzające respekt i uznanie, bardzo monumentalne, nadal są w większości zaniedbane, jednak trzeba przyznać, że mieszkańcy Rumunii powoli zaczynają upatrywać w turystyce szansy na promocję swojego kraju w świecie i lepszy byt. Aby naprawdę ożywić ruch turystyczny w Rumunii, trzeba jeszcze wiele zrobić. Dziś ten kraj jest istnym rajem dla tych, którzy poszukują surowego piękna krajobrazów, nie skażonego działaniem reklamy i marketingu. Za rumuńską granicą znikną też wszelkie stereotypy na temat mieszkańców tego kraju. Wbrew temu, co o nich myślimy, są uprzejmi, radości i otwarci. Każdego witają bardzo gościnnie. Pod tym względem mają nad nami ogromną przewagę. Są dumni z piękna swojego kraju i jego historii. Choć większość żyje na granicy ubóstwa, sprawiają wrażenie zadowolonych z życia. Naprawdę warto odwiedzić ten kraj.
19 marca 2010 w kategorii Zagranica.
Tagi: kraj, odpoczynek, podróż, praca, Rumunia, siła, urlop, wakacje, wypoczynek, zachód

Chile jest wspaniałym krajem leżącym oczywiście w Ameryce południowej. Jest to bardzo specyficznie położny kraj. Leży on bowiem na zachodnim wybrzeżu kontynentu. Ale z całą pewnością Chile jest krajem wartym odwiedzenia. Nie ma raczej co do tej kwestii w ogóle żadnych większych wątpliwości. Jest to tak naprawdę rzecz jak najbardziej oczywista. Chile ma dewizę, która brzmi: Por la razón o la fuerza (co można przetłumaczyć jako Rozumem lub siłą). Ich hymn natomiast nosi tytuł Dulce Patria, recibe los votos. Zarówno językiem urzędowym jak i również językiem na co dzień używanym w Chile jest naturalnie język hiszpański. Z resztą jak w zdecydowanej większości krajów ameryki południowej. Stolicą państwa Chile jest Santiago de Chile. Jest to zdecydowanie bardzo piękne miasto. Jeśli już się jest w Chile, to koniecznie trzeba również odwiedzić Santiago de Chile. Jest to bowiem tak naprawdę absolutnie obowiązkowe miejsce wycieczek. Oczywiście tego typu wyprawa nie będzie tania, ale z całą pewnością jest ona warta swojej ceny. W końcu Chile to jedno ze zdecydowanie najpiękniejszych państw w ogóle. Głową państwa Chile jest oczywiście prezydent. Obecnie funkcję tą pełni Pani Michelle Bachelet. Z resztą szefem rządu w Chile również jest prezydent, czyli również Pani Michelle Bachelet. W Chile obowiązuje republika. Pod względem powierzchni całkowitej Chile zajmuje dokładnie czterdzieste szóste miejsce na świecie z liczbą siedmiuset pięćdziesięciu sześciu tysięcy dziewięciuset pięćdziesięciu kilometrów kwadratowych. Jest to więc z całą pewnością dość duże państwo, jednakże z mapy wcale tak nie wynika. Pod względem liczby ludności natomiast Chile zajmuje miejsce sześćdziesiąte drugie z liczbą dokładnie szesnastu milionów sześciuset jeden tysięcy i siedmiuset siedmiu mieszkańcami. Nie jest to więc wcale jakoś szczególnie duża ilość ludzi. Jak na tak duży kraj, to powinno być zdecydowanie więcej. Jednakże faktem niezaprzeczalnym jest to, iż w Chile są raczej zdecydowanie mało sprzyjające warunki do mieszkania.